Są to koncentraty zapachu zwierząt łownych służące do układania psów myśliwskich. Doskonałe do szkolenia psa na wybraną zwierzynę oraz doskonalenia jego umiejętności. Są wygodnym rozwiązaniem dla tych, którzy nie mają dostępu do naturalnej zwierzyny lub chcą układać psa na wybrany rodzaj zwierzyny poza sezonem polowania na nią.
Wręcz niezbędne przed próbami polowymi dla tropowców i aporterów - przed wyjazdem na nie ze swoim psem trzeba poćwiczyć, gdyż właśnie przy użyciu tych zapachów będą przygotowywane ścieżki tropowe na zawodach, których twój pies będzie szukał.
Pies myśliwski nie może być takim psem tylko z nazwy, czy też z racji tego że jego pan jest myśliwym. Niekoniecznie musi być championem, ale powinien jeszcze być użyteczny na polowaniu, a najlepiej jak ma zaliczone próby tropowca czy aportera. Psu nie wystarczy powiedzieć, że ma szukać dzika czy kaczki, trzeba mu to pokazać w terenie z użyciem zapachu i nagodzić za poprawnie wykonane ćwiczenie, wtedy szybko zrozumie i będzie pamiętał to ćwiczenie do końca swoich dni.
Gdy zabierzemy młodego psa na polowanie i strzelimy kaczkę czy bażanta to choćbyśmy nie wiem jak kazali mu aportować, nic z tego nie będzie. Jak wcześniej poświęcimy mu godzinę i porzucamy aport z naniesionym zapachem, spisze się od razu na medal.
Czasami zachowanie i pamięć psów wręcz zadziwia. Mój labrador po miesiącu prowadził mnie na starą ścieżkę tropową na której końcu znalazł skórę z dzika, tak to zapamiętał... Zapachy szkoleniowe wykorzystuje się do zakładania ścieżek tropowych i włóczek, oraz do stosowania z aportem (wystarczy zaaplikować kilka kropli na koziołka czy psią zabawkę).
Poświęć swojemu pupilowi chwilę na ćwiczenia - zdziwisz się jak dobrze to zapamięta...