
Każdy kto kupił u mnie wabik, wie o tym, że wabienie głosem drapieżników nowoczesnymi wabikami jest niewiarygodnie skuteczne, a polowanie na wab jest niezwykle emocjonujące, daje wiele zadowolenia i satysfakcji. Z własnego doświadczenia oraz rozmów z innymi wabiarzami wiem, że nie wszystkie zwabione lisy udaje się strzelić. Zazwyczaj zostaje na pokocie połowa z nich, gdyż lisy nas zaskakują przybiegając z najmniej oczekiwanego kierunku, wbiegają pod ambonę, przybiegają pędem na kilka metrów gdy mamy w ręku sztucer lub siadają na stu metrach gdy polujemy ze śrutówką. Przybiegają krzakami , rowem, lub zauważają nas pierwsze i wieją zanim zdążymy się złożyć. Ten problem mają wszyscy wabiarze na świecie i jak to zwykle bywa, dziś już nie musimy wyważać otwartych drzwi , gdyż inni już go rozwiązali. Chodzi o to aby poprawić efektywność wabienia i strzelać wszystkie drapieżniki przychodzące na wab. Wymyślono, że należy spowodować, aby zwabiony drapieżnik przybiegł nam w najdogodniejsze dla nas miejsce i na właściwą odległość. Jak to zrobić? Należy przenieś uwagę drapieżnika z wabiącego głosu na atrakcyjny ruch, gdyż właśnie tego szuka idąc za głosem na wab. Próbowano robić to w różny sposób, początkowo stawiano płaskie makiety, później przestrzenne bałwanki-zające, a następnie ruszano nimi. Następne powstały pierwsze „potworki - gibaki”, które się bujały lub unosiły i opadały. W ubiegłym roku firma Outdoors MOJO ™ opracowała i opatentowała najbardziej skuteczny wabik ruchowy na świecie - MOJO PREDATOR CRITTER Zaprezentowała go podczas ubiegłorocznych targów łowieckich World Predator & Hunting Exspo w St. Francisco , gdzie stał się rewelacją. W ciągu roku sprzedał się w setkach tysięcy sztuk na cały świat. Ma on bardzo widoczne i kuszące działanie, przy użyciu realistycznego futra i „kręcika” na gibkiej antence, który z daleka zwraca uwagę drapieżnika i przyciąga go jak magnes, ściągając go do siebie - czyli tam gdzie chcemy go mieć na strzał ze śrutówki. Lis, kojot czy szop jest tak zaaferowany tym ruchem, że biegnie prosto do CRITTERA którego ustawiliśmy w najbardziej wygodnym dla nas miejscu, gdzie oddamy strzał. Przerywane, cykliczne jego działanie kojarzy się drapieżnikowi z próbą ucieczki gryzonia lub ptaka, co powoduje jego natychmiastową szybką reakcję, aby smakowita zdobycz nie uciekła zanim zdąży ją złapać.
MOJO CRITTER sprawdził się do wabienia wszelkich drapieżników, od niedźwiedzi, pum i lampartów do lisów, kojotów, szopów i jenotów. Jest rewelacyjnym uzupełnieniem każdego wabika na drapieżniki, a w szczególności „szkota” czy „elektronika”, gdyż podnosi skuteczność wabienia do 100%. Działa na 4 baterie AA (R6), które są dostępne w każdym kiosku. W sumie to już nie jest ważne jakim głosem i wabikiem dźwiękowym wabimy. Kiedy stwierdzimy, że drapieżnik zobaczył CRITTERA - przestajemy wabić dźwiękiem, gdyż drapieżnik już widzi to czego szukał i przybiegnie prosto do niego, nie zwracając przy tym uwagi na głos gdyż zmysł wzroku jest zmysłem dominującym nad słuchem w reakcjach wszystkich zwierząt, w szczególności drapieżników, które mają doskonały wzrok. Wabiąc wabikiem elektronicznym możemy położyć go (lub jego dodatkowy głośnik) w pobliżu CRITTERA , używając do tego dwóch 10-cio metrowych przedłużaczy i sterować nagraniami z ukrycia, lub wabić „Szkotem” lub innym „predatorem”. Zawsze jednak powinniśmy się dobrze ukryć.
Widać to dokładnie na klipach z polowań amerykańskich kolegów „po lufie” - na szopy i kojoty w Texasie, Colorado oraz w Afryce na lamparta i szakale.
Klikając na linki dowiecie się jak używać MOJO CRITTERA:
Brak w magazynie
Kod towaru: 5004